#15 okiem smartfona: #food

Jeden z najpopularniejszych jak nie najpopularniejszy motyw przewodni fotografii wykonywanych smartfonem. Zarówno mi jak i zapewne wielu innym osobom potrafi narobić niezłego smaka, szczególnie wtedy kiedy mam ochotę na coś pysznego. W social mediach, a szczególnie na Insta trudno nie natknąć się podczas codziennego scrollowania aktualności na fotkę jedzenia, bo właśnie o nim mowa. W zasadzie to normalne, bo jeść musi każdy, a jak przy okazji talerz i jego zawartość prezentuje się znakomicie, efektownie, atrakcyjnie oraz mocno kusząco to czemu tym nie pochwalić się na swoim profilu w mediach społecznościowych. Z moich obserwacji wynika, że jedzenie zawsze, absolutnie zawsze zbiera mega dużo like’ów, a to znaczy, że takie zdjęcia są zwyczajnie o każdej porze na topie. Nic nadzwyczajnego, bo można je sfotografować na milion różnych sposobów, czasem w bardzo nietuzinkowy, nieschematyczny i niesamowity sposób. Możliwości są niemal nieograniczone, a jedyną barierą jest tylko wyobraźnia. Można naprawdę wznieść się na wyżyny swojej kreatywności. Przy pomocy jedynie smartfona można wyczarować prawdziwe cuda i pokazać co dziś mamy na swoim talerzu tak, by zazdrościli smakołyków znajomi, obserwujący czy inni odwiedzający profil na social mediach.

Jak mogliście już zauważyć (albo nie 😀 ) na blomatt-owym profilu na Insta, także regularnie lubię robić oraz prezentować zdjęcia różnego typu jedzenia. Zanim jednak pokażę fotkę w social mediach zwracam szczególnie uwagę na kilka elementów, takich małych szczególików/niuansów, które nadają jej lepszego charakteru. Najważniejsze to pomysł! Na jakim tle chciałbym zaprezentować talerz z przysmakami oraz czy kolorystycznie będzie wszystko ze sobą pięknie współgrało. Wykonuję czasem kilka próbnych zdjęć, by znaleźć ten idealny kadr. Rzecz jasna wtedy, kiedy mam na to czas oraz możliwości. Jednak zdarza się, że niekiedy spontanicznie i bez większych przemyśleń udaje się zrobić mega fotografię. W takim przypadku decyduje odrobina szczęścia. Natomiast jeśli chodzi o techniczne aspekty to tutaj absolutnie za każdym razem staram się dbać z reguły wyłącznie o 3 elementy. Wszak fotkę jedzenia robi się zazwyczaj szybko oraz bez optymalizowania niezliczonej ilości ustawień w aparacie telefonu. Myślę, że resztę można poprawić w aplikacjach do edycji zdjęć (jak na przykład Snapseed czy apka systemowa smartfona – czasem zawiera całkiem dużo fajnych funkcji).

  1. OSTROŚĆ
    Czasami wykonywane smartfonem fotografie w trybie automatycznym nie mają odpowiednio dobranej ostrości, tzn. nie jest wyostrzone i dzięki temu nie uwydatnione to, co chcielibyśmy. Problem jednak można bardzo łatwo rozwiązać, najczęściej wybierając opcję ręcznego ustawiania ostrości na przykład dotknięciem palca na dany punkt, przedmiot na ekranie, który ma być wyostrzony. W ten sposób najważniejszy element stanie się głównym bohaterem zdjęcia, a reszta pozostanie na drugim planie.
  2. KONTRAST
    Ta funkcja pozwala na uwydatnienie kolorów, podkreślenie wszystkich istotnych szczegółów czy detali na fotografii. Dzięki poprawie i zbalansowaniu kontrastu fotografia stanie się jeszcze bardziej wyjątkowa, klimatyczna i niepowtarzalna. Nie zawsze trzeba zmieniać automatyczne ustawienia, ale czasem delikatne doprecyzowanie może pozwolić na odkrycie jeszcze ciekawszych efektów. 🙂
  3. JASNOŚĆ
    Nie oszukujmy się, nie zawsze warunki oświetleniowe są idealne, dlatego przy mniej sprzyjających okolicznościach zwiększam lub zmniejszam jasność zdjęcia. To pozwala na wyeliminowanie prześwietlenia albo poprawę zbyt ciemnego kadru. Jak wiadomo rzadko zdarzają się niemal idealne warunki, dlatego właśnie w tym celu zaszyte są wszystkie te funkcje w aparatach smartfonów, które najczęściej są dostępne przy wyborze trybu ręcznego. Szkoda z nich nie skorzystać. 😉

Myślę, że warto czasem pobawić się i wypróbować różnych funkcji w aparatach telefonów, które pozwalają na uzyskanie naprawdę fantastycznych zdjęć. Nawet samo wybranie automatycznej scenerii fotografowania jedzenia może sprawić, że fotka będzie robiła większe wrażenie. Czasem potrzeba tak niewiele, by zyskać tak wiele. Smartfony choć pozornie mogłoby się wydawać, że nie mają zbyt mocno rozbudowanych funkcjonalności to naprawdę potrafią bardzo wiele i mogą pozytywnie zaskoczyć. Poniżej kilka moich fotek, a zaraz pod nimi film, w którym znajdziecie całość. Mam nadzieję, że zainspiruję Was do testowania możliwości swoich telefonów, które niemal zawsze są w zasięgu ręki. =]

Często robicie zdjęcia jedzenia? Macie swoje ulubione? Możecie pochwalić się nimi w social mediach, koniecznie dodając hashtag #okiemsmartfona, abym mógł je znaleźć i ewentualnie zostawić lajka. 😀

________________________________________
Jeśli spodobał Ci się ten wpis – kliknij „lubię to!” poniżej lub udostępnij. Dzięki! ❤ & =]
Reklamy

24 uwagi do wpisu “#15 okiem smartfona: #food

  1. Ja bym jeszcze dodała, że jeśli potem używam jakichś filtrów, to w przypadku zdjęć jedzenia staram się za ich pomocą „podbić” kolory, a nie je „zabić”, tak, że nagle soczyste kolorowe kanapeczki wyglądają nieapetycznie… nie o to chodzi. Mam tylko problem z moim ulubionym filtrem na Instagramie, ale okazuje się, że jeśli po jego nałożeniu pomajstruję trochę z jasnością i nasyceniem, nawet zdjęć jedzenia nie zepsuje 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wiadomo, do świetnych tradycyjnych aparatów to jeszcze trochę brakuje, ale jednak jeśli nie mamy nic pod ręką to smartfony również mogą sobie świetnie poradzić i wykonać całkiem fajną fotkę. 🙂

      Polubienie

  2. Wpis zapewne bardzo pomocny dla smartfonowych laików, ogólnie dużo się pisze o fotografii smartfonem, ja jednak jestem zwolenniczką fotografowania tylko i wyłącznie aparatem cyfrowym. Fakt, że teraz zdjęcia z telefonów są całkiem ładne i ostre, ale ja wolę nosić ze sobą aparat, lustrzanka sporo waży, ale mam alternatywę i na spacery noszę ze sobą mniejszy aparat kompaktowy z fajnymi możliwościami, natomiast jeśli szykuje się jakieś ważniejsze wydarzenie warte udokumentowania wtedy poświęcam swoje ramię i taszczę lustrzankę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie da się ukryć, że lustrzanką jakość jest najlepsza. Na blogu tylko pokazuje, że małym, podręcznym smartfonem również można wiele. Życzę Ci dużo fenomenalnych kadrów! 😉 📷

      Polubienie

  3. Zdjęcia jedzenia praktycznie zawsze robię telefonem, aparatu nigdy akurat nie mam pod ręką, a nie lubię jeść zimnego obiadu czy pić chłodnej kawy. A zdjęcia jedzenia należą do tych bardziej atrakcyjnych, aż ślinka cieknie, jak się na nie patrzy 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s