2 x Z, czyli proste zasady tworzenia nietypowej wirtualnej wizytówki.

Niewątpliwie otaczający nas świat jest różnorodny, a każdy w nim ma swój własny pomysł na siebie. Wizję tego, do czego chce dążyć, co chce robić w życiu czy jakie zainteresowania rozwijać. Na przykład takie blogowanie jak w moim przypadku też jest pewnym sensie hobby czy sposobem na rozwój swoich umiejętności. Unikalną osobowość pokazuje się w realnym życiu codziennym i nie tylko, bo także w tym wirtualnym, najczęściej poprzez social media oraz niekiedy także blogi czy vlogi. Właśnie ten świat w ostatnich latach tak bardzo stał się popularny oraz mocno zyskał na znaczeniu. Za jego pomocą komunikujemy się, poszukujemy interesujących informacji, wiedzy czy rozrywki oraz kreujemy swój unikalny wizerunek. To ostatnie bywa czasami szczególnie istotne. 🙂

O ten wizerunek w sieci najbardziej dbają ludzie znani, popularni, ponieważ na nich zwrócona jest uwaga szerokiej publiczności, ale nie tylko. Kwestia ta jest ważna także dla osób związanych zawodowo ze światem marketingu, mediów społecznościowych czy internetu, czyli profesjonalistów w tej dziedzinie. Poza tym ma znaczenie dla tych, którzy chcą mieć oraz kreować także w świecie wirtualnym pewną elegancję, porządek i styl. Myślę, że rozumieją dość duże tego znaczenie w obecnym czasie na budowanie opinii przez inne osoby, które oglądają dany profil w internecie. Jednak wizerunek w sieci poniekąd prawie każdy z nas w jakikolwiek sposób kreuje, ponieważ posiada konto przynajmniej na jednym z portali społecznościowych i tam siebie pokazuje.


fot. pixabay.com

Jak myślicie, istnieje wirtualna wizytówka? Hmmm???

Zdecydowanie TAK! Powiem więcej, z moich obserwacji wynika, że każdy ją posiada i tak samo absolutnie każdy korzystający z internetu ma do niej dostęp. To nie jest taka sama jak tradycyjna wizytówka czyli kawałek papieru, bo nie ma niej numeru telefonu, adresu mailowego czy innych danych. W zasadzie to użytkownik sam decyduje co na niej znajduje się i jak wygląda. Czy jest ciekawa, efektowna, elegancka czy nieco słabiej prezentująca się. Pytanie, co nią jest i co mam na myśli? Na pewno nie będzie tu zaskoczenia z mojej strony, bo to po prostu profil w social mediach. Mnóstwo osób codziennie dzieli się na nim swoją codziennością, sukcesami czy wyjątkowymi chwilami. Na ich podstawie można całkiem dużo dowiedzieć się o danej osobie i jej osobowości. Taka wizytówka niekiedy pozwala w pewnym sensie na wyciągniecie wniosków oraz wyrobienie opinii o określonym użytkowniku, dlatego tak ważne jest dbanie o jakość tego wirtualnego wizerunku. To o czym piszę nie jest czymś kompletnie oderwanym od rzeczywistości. Nie wiem jak Wam, ale mi zdarzyło już kilka jak nie kilkanaście razy obejrzeć profil w social mediach nowo poznanej lub zaproponowanej przez dany portal społecznościowy osoby, którą potencjalnie mogę znać. Wydaje mi się, że wiele osób podobnie obserwuje czasem z czystej ciekawości innych użytkowników. Warto więc tworzyć przemyślany wizerunek w sieci, bo w tym miejscu nic nie ginie. Tylko jak? W moim odczuciu poprzez 2xZ. Ja na to stawiam i raczej działa. To tak niewiele, by zyskać tak wiele. 🙂

Zero przypadkowości. Czasami zdarza się, że kompletnie bez namysłu, pod wpływem impulsu wrzuca się coś, co wydaje się w danym momencie fajnego, zabawnego. Jednak po czasie może okazać się, że tak nie jest, dlatego nie ma sensu robić śmietnika i publikować posty bez zastanowienia. Podstawą jest odpowiednia ich selekcja, dzięki której regularnie będzie panował pewien porządek. Poza tym….

Z pomysłem! Ostatnio na blogu wiele razy pisałem o tym, że trzeba wiele rzeczy choć trochę przemyśleć. To wymaga dosłownie chwili czasu, ale ma sens! Każdy post powinien mieć jakiś cel, przekazywać coś z czego zawsze będziemy zadowoleni i budować pozytywny wizerunek. Może warto zainspirować się? Nie na zasadzie kopiowania innych schematów 1:1, ale stworzenia swojego wyjątkowego stylu. Czasem wystarczy zadbać tylko o pewne detale, bo te mogą dużo zmienić. Posiadanie spójnej, ładnej wizualnie i zwyczajnie ciekawej takiej wirtualnej wizytówki w social mediach może zrobić na innych mega pozytywne wrażenie oraz wywołać efekt WOOOW!  Wszak wiele osób w tym ja to totalni wzrokowcy. Uwierzcie mi, że się da, ale potrzeba chęci, które potem przekształcą się w możliwości. Widziałem na prawdę fantastycznie prowadzone profile i to nie zawsze przez profesjonalistów. Tak, tak, można powiedzieć przez zupełnie przeciętnych internautów, którzy dzięki temu stali się ponadprzeciętni. Jestem przekonany, że tak jak na mnie, również na wielu innych użytkowników takie profile w social mediach na pewno wpłyną pozytywnie na opinię, która być może będzie miała swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. To w pewnym sensie budowanie marki pod własnym nazwiskiem i zakładając profil na jakimkolwiek portalu społecznościowym chcąc nie chcąc postawiło się w tym celu pierwszy krok. Dobrze jest odpowiednio go prowadzić, by później niczego nie żałować i być zadowolonym z efektu końcowego. =]

A jaki jest Wasz pomysł na tę swoją jak to nazwałem wirtualną wizytówkę? Czy i ewentualnie w jaki sposób wyrażacie siebie w sieci?

________________________________________
Jeśli spodobał Ci się ten wpis – kliknij „lubię to!” poniżej lub udostępnij. Dzięki! ❤ & =]
Reklamy

13 uwag do wpisu “2 x Z, czyli proste zasady tworzenia nietypowej wirtualnej wizytówki.

  1. Wszystko zależy od tego po co prowadzimy bloga. Ja mam już 4 strony internetowe. Każda jest inna i po co innego. Jeśli piszę komercyjnie, muszę być szczera, otwarta i profesjonalna. Jeśli piszę anonimowo- nic nie muszę.

    Polubienie

    1. Masz rację. Miałem jednak na myśli, że w internecie tak na prawdę nikt nie jest anonimowy i trzeba uważać na to, co się publikuje w sieci (także prywatnie). Później w przypadku zmiany decyzji trudno jest coś w 100% usunąć, a może mieć czasem wpływ na ocenę przez innych użytkowników. 🙂 Pozdrawiam!

      Polubienie

  2. Dla mnie osobiście ważne jest, żeby być w Internecie jak najbardziej sobą (+od strony technicznej- żeby wszystko było w miarę spójne graficznie). Dużo się mówi o tym, że tutaj można mieć miliony osobowości. W swoich postach, zdjęciach oraz linkach, które udostępmniam, nie chcę być jednak sztuczna i grać wykreowanej postaci. Nie wiem, czy bym to nazwała wizytówką… Może tak 🙂
    Pozdrawiam! Ania, http://www.bezpustkowie.blogspot.com

    Polubienie

    1. Masz dużo racji! Ważne, by nikogo nie udawać tylko być w 100% sobą, bo wtedy będziemy bardziej naturalni i na pewno będziemy kreować pozytywny wizerunek w sieci. Dzięki za ten świetny komentarz! Pozdro! 😉

      Polubienie

  3. Jestem totalną nowicjuszką. Dotychczas trzymałam się od internetu trochę z daleka. Niektórzy moi znajomi twierdzili nawet, że taka trochę analogowa i staromodna jestem. I jakoś tak któregoś dnia uznałam, że oprócz pisania w pracy, mam ochotę popisać coś własnego, coś co nie będzie obowiązkiem, a czystą przyjemnością. I tak powstał mój blog. Jestem właśnie na etapie określenia siebie w blogosferze, próbuję właśnie odszukać swoją misję, swój styl i osobowość. Już samo poszukiwanie jest bardzo wciągające i ciekawe. Jak już się odnajdę, to tu wrócę i zostawię mój kolejny „ślad”. 😉

    Polubienie

    1. Super Joganka! Trzymam kciuki, aby udało Ci się odnaleźć ten swój wyjątkowy styl. Jestem pewny, że Ci się to uda i będziesz fantastyczną internautką. ☺

      Polubienie

  4. Ja na blogu staram się nie wrzucać postów bez sensu, mając nadzieję, że zawsze we wpisie będzie coś, co kogoś zaciekawi i zachęci też do poznania mnie 🙂
    Fajnie, że o tym piszesz, bo niektórzy ludzie nie zdają sobie sprawy jak nasza działalność w sieci może wpływać na nasze realne życie. Zdarza się przecież, że zaglądają tam nasi przyszli pracodawcy, dobrze gdyby zobaczyli coś pozytywnego, co zacznie kreować dobry wizerunek naszej osoby w ich oczach.

    Polubienie

    1. Zuza, mam wrażenie, że czytasz w moich myślach! Dokładnie to miałem na myśli, choć dosłownie wprost tego nie napisałem. 😉 Warto być świadomym skutków swojej nieprzemyślanej działalności w sieci, by później niczego nie żałować, kiedy będzie już za późno. Pzdr! =]

      Polubienie

  5. Dla mnie nasz blog to w 100% my jacy jesteśmy, zakładając go założyłam, że tak jak w życiu nie idę za modą dla korzyści tak i na blogu będę pokazywać to co nam się podoba a nie koniecznie innym.

    Polubienie

  6. Nie znałam tego sposobu. Każdy jest dobry, byle tylko rezultat był zadowalający. 🙂 Jestem po grafice komputerowej, pierwszego i drugiego stopnia, ale niestety nie mam oprogramowania i nie mogę się rozwijać. 😦

    Polubienie

    1. Dokładnie! Co do rozwoju, to nie mów mi się, że nie możesz się rozwijać jak na swoim blogu pokazujesz wielkie postępy. Ważne, że znalazłaś coś co Cię spełnia i to się liczy! Pozdro! 😉🙌

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s