Też piszesz karteczki, by o czymś nie zapomnieć? Mam na to dobry patent! =]

Każdy dzień to nowe zadania do wykonania, niekiedy nowe możliwości czy też nowe rzeczy do zapamiętania. No właśnie, chyba niemal każdemu nieraz zdarzyło się zapisać coś na kartce np. listę zakupów albo inne istotne informacje, by o nich nie zapomnieć w ciągu najbliższych godzin czy dni. Mam rację? W moim przypadku wiele razy ta kartka to jest dla mnie totalny must have, bo inaczej niemal na pewniaka, na 100% coś przeoczę lub kompletnie o tym nie będę pamiętał. Tylko, że po pewnym czasie robi się tego dosłownie wszędzie „milion pięćset” sztuk. Poza tym jak wiadomo papier to tylko papier, który zawsze może gdzieś po drodze zagubić się lub zupełnie przypadkowo zniszczyć. Co w takiej sytuacji? Zostaje jedynie próba odtworzenia z pamięci czasem mocno szczątkowych informacji w momencie, kiedy są nam po prostu potrzebne. Nie zawsze udaje się w 100% wszystko przypomnieć, więc może lepiej wcześniej to jakkolwiek zapamiętać i mieć w pamięci na wszelki wypadek?

Pomysł może dobry, ale wiem z własnego doświadczenia, że z wykonaniem bywa już różnie. Nie zawsze i w każdym przypadku udaje się wiele informacji na szybko, w ciągu zaledwie kilku minut wbić do głowy. Raczej często to wydaje się niezwykle trudne, a nawet wręcz niewykonalne, by dosłownie w moment wszystko zapamiętać. Dlaczego napisałem wydaje się? Bo tu być może zaskoczę, jest to jak najbardziej możliwe. Nauczenie się nawet całkiem sporej ilości informacji szybko, sprawnie i przede wszystkim przyjemnie. Brzmi nierealnie? Otóż nie, bo jest na to niezwykle prosty oraz przede wszystkim skuteczny sposób, który sam czasami stosuję. Na czym polega? To za moment! Najważniejsze w nim jest maksymalne skupienie, a także…

WYOBRAŹNIA!


fot. pixabay.com

Dodatkowo zdecydowanie przyda się głowa pełna fajnych i niebanalnych pomysłów. Pamiętacie jak pisałem pewien czas temu o bazgroleniu? Jeśli nie to podrzucam link. Wspominałem w tej notce o tym jak duży wpływ na zapamiętywanie ma rysowanie sobie różnych kreatywnych skojarzeń, najlepiej jeszcze w różnych kolorach. Im bardziej nietypowe tym lepiej, bo łatwiej utrwalały się w pamięci. Ten sposób w dużej mierze opiera się na podobnej zasadzie, jednak w tym przypadku niczego nie rysuje się na papierze (choć można, jeśli mamy więcej czasu), ale w dużej mierze wykorzystuje się wyobraźnię i tam tworzy się różne historie.

Zacznę od początku na przykładzie planu dnia/listy zadań do wykonania, który składa się z 6 podpunktów: 1. zrobić zakupy, 2. wysłać list, 3. oddać książkę do biblioteki, 4. posprzątać mieszkanie/dom, 5. sprawdzić pocztę elektroniczną, 6. uregulować zaległe rachunki. Oczywiście lista może być o wiele dłuższa. W moim przypadku już za pierwszym razem zdarzało się zapamiętać nawet kilkadziesiąt różnych czynności w dosłownie kilka/kilkanaście minut. Metoda działa, ale przede wszystkim wymaga dużego skupienia i wykorzystania wyobraźni. Polega na tym, że tworzy się pewną jedną spójną historię/skojarzenie, która wiąże ze sobą wszystkie zaplanowane czynności. Zatem wyobrażamy sobie pierwszy podpunkt listy, czyli w tym przypadku na przykład torbę z zakupami. Następnie ten element wiążemy z kolejnym, czyli w myślach przedstawiamy sobie, że na tej torbie mamy narysowany list, który otwieramy, a w nim znajduje się książka. Dalej powiedzmy, że otwieramy książkę, a tam jest odkurzacz, na którego obudowie znajduje się znak – @, a małpa jest drugą literą w napisie r@chunek, który znajduje się na fakturze. Im ta historia bardziej szalona, abstrakcyjna, tym łatwiej i przede wszystkim szybciej zapada w pamięć. Istotne jest, by zachować odpowiednią kolejność, ponieważ podczas przypominania sobie planu dnia zaczynamy od początku, od pierwszego elementu i krok po kroku odtwarzamy swoją stworzoną w wyobraźni historyjkę. To taki prosty sposób na szybkie wrycie w pamięć nawet całkiem niemałej ilości informacji. 🙂

Rzecz jasna wyobraźnia to klucz do sukcesu w szybkim zapamiętywaniu, dlatego warto ją wykorzystywać nie tylko przy liście zakupowej czy planach zadań, ale jak najbardziej może być i jest przydatna w nauce na egzaminy lub zaliczenia. Na początku tworzenie takich historyjek bywa nieco czasochłonne, ale po kilku, kilkunastu razach można wytrenować tę umiejętność, dojść do wprawy, perfekcji i być na prawdę w tym mistrzem. 😉
Jakie wykorzystujecie techniki do sprawnego zapamiętywania różnych informacji? Czy chcecie więcej takich wpisów? Piszcie w komentarzach. 🙂

Reklamy

13 uwag do wpisu “Też piszesz karteczki, by o czymś nie zapomnieć? Mam na to dobry patent! =]

    1. Polecam, bo to na prawdę działa i usprawnia proces zapamiętywania. Można zaoszczędzić całkiem niemało czasu, a do tego sprawić, że nauka będzie nieco przyjemniejsza. Pozdrawiam! 🙂

      Polubienie

  1. Pomysł ciekawy. Nie mam pojęcia czy by się u mnie sprawdził. Zawodowo mam dziesiątki „przypominajek” dziennie. Takich cyklicznych, ale i jednorazowych. Bez zapisywania raczej bym zginęła. Boję się nawet zaryzykować. A do tego gdy z pracy wyjdę, to przestawiam głowę na zupełnie inny świat… Może przetestuję na prywatnych tematach, ciekawe jak mi pójdzie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. O tak, zdecydowanie. Małymi kroczkami, na początku najlepiej na mniej istotnych rzeczach. Choć myślę, że ta metoda dobra jest do małej ilości listy zadań, bo jednak przy natłoku różnych spraw może być trudno wykonalna. Pozdrawiam! 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s